Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

Dlaczego wybraliśmy Inkę

Czcionka:

                  „Jest mi smutno, że muszę umierać.

                   Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba…”   

     Życie nasze jest krótkie i niechybnie przyjdzie każdemu zdać z niego relację… A kiedy zapyta Cię ktoś „Czy zachowałeś się jak trzeba?  co wtedy odpowiesz…

Mamy nadzieję, że bohaterska Inka jako Patronka Szkoły pomoże nam wszystkim odpowiedzieć „...zachowałam się jak trzeba…”  Ostatecznie na kim młodzi mają się wzorować, jak nie na rówieśniczce, dla której Ojczyzna, honor i przysięga to nie pusty frazes? 

Danusia Siedzikówna „Inka” była najzwyklejszą dziewczyną, ale umiała przeżyć swe krótkie życie w sposób niezwykły. Mając 17 lat raczej nie chce się oddawać życia ani za wartości, ani za cokolwiek innego. Właśnie w tym wieku była Inka, gdy stanęła przed wyborem – zdradzić i żyć, czy dochować wierności złożonej przysiędze i umrzeć. Z całą świadomością wybrała to drugie. Życiowa niezłomność i bohaterska postawa w brutalnym śledztwie w kazamatach UB sprawiły, że postać Inki jest dziś ikoną walki o wolność szczególnie dla młodego pokolenia Polaków. Pozostała do końca wierna Ojczyźnie, honorowi i przysiędze, nie załamała się w śledztwie, zachowała się po prostu  jak trzeba” – odważnie i godnie. Nieskazitelna postać, niezłomna postawa i heroizm „Inki” dają Jej wieczne miejsce w Panteonie Narodowych Bohaterów.

Niewątpliwie Jej historia fascynuje tak wielu ludzi, ponieważ mamy do czynienia z rzadko spotykanym w realnym życiu przypadkiem zetknięcia absolutnego dobra, które uosabiała w sobie Danusia, z absolutnym złem reprezentowanym przez  komunistycznych oprawców.  W tym starciu dwóch systemów wartości,  dobro ostatecznie zwyciężyło, prawda wyszła na jaw, a ci którzy chcieli ją ukryć ostatecznie przegrali, okazując się moralnymi nędznikami.

Zainteresowanie postacią Danuty Siedzikówny narasta, gdyż „…przypomina o wielu młodych ludziach, którzy po II wojnie światowej nie poddali się sowietyzacji swojej ojczyzny i ofiarnie walczyli o niepodległą Polskę.(…) „'Inka' jest symbolem czystej ofiary. Nie walczyła z bronią w ręku, ale wspierała żołnierzy poprzez pracę sanitariuszki i łączniczki. To jednak wystarczyło komunistycznym władzom, by mimo jej bardzo młodego wieku skazać ją na karę śmierci i ten okrutny wyrok wykonać. (…) Warto pamiętać o Żołnierzach Niezłomnych." - podkreślił Łukasz Kamiński, prezes IPN.

Po blisko sześćdziesięciu latach Polacy poznali o tej pięknej postaci skazanej przez komunistów – tak jak inni żołnierze antykomunistycznego podziemia niepodległościowego – na zapomnienie.   Prawda o tym haniebnym, skrzętnie ukrywanym mordzie na młodej sanitariuszce AK wstrząsnęła opinią publiczną wpisując się w nurt odradzania się patriotyzmu.            

Źródło: Internet.